na pewno nie będę tu jakimś wyjątkiem, jeśli Wam powiem, że mam swoją listę postanowień na 2014 rok. Jest ona bardzo długa, ale nie o tym chcę Wam powiedzieć. Chciałabym się z Wami podzielić moimi sposobami na to, aby te postanowienia realizować z silną motywacją, a nie z nastawieniem "nie dam rady".
Magia postanowień noworocznych polega na tym, że ludzie pokazują sobie i swoim bliskim oraz ludziom z otoczenia, że chcą się zmienić, że widzą to co mogłoby być lepsze.
Niestety najczęściej kończy się tym, że rok później to postanowienie znów jest na liście. Hej ! Ja nie uważam się za lepszą, gdybyście wiedzieli ile razy ja tak miałam to byście pokiwali tylko głowami z niedowierzaniem!
Zastanawiam się, czy pokazać Wam moje postanowienia, czy pokazać moje sposoby na losowo wybranych przykładach.
Zróbmy tak, ja na razie nie będę Wam pisać o moich prywatnych postanowieniach, lecz gdyby znaleźli się chętni to może wypiszę w następnym poście.
Każdy swoje postanowienia zapewne zaczyna od przemyślenia roku poprzedniego i stworzenia listy rzeczy, które uważa, ze powinny się zmienić.
I SPOSÓB
Oczywiście na liście należy uwzględnić najważniejsze rzeczy i na miarę naszych możliwości finansowych, czasowych, fizycznych itd. Niestety żeby spełnić takie ważne postanowienia potrzeba czasu, cierpliwości, wytrwałości, samodyscypliny i powściągliwości.
Dlatego moim pierwszym sposobem jest dopisanie do listy pierdół.
Np. W tym roku uzbieram 3 OOO zł na wakacje w Tunezji. - Trochę drogo prawda? Długo będzie trzeba zbierać. Dlatego dodajemy pierdołę, np. Kupię sobie w tym roku 4 książki. ALBO W tym roku nie będę wydawać pieniędzy na książki powyżej 1OO zł miesięcznie.
To są oczywiście przykłady, ale zobaczcie, że takie rzeczy dużo szybciej zakreślimy i zobaczymy, że naprawdę coś zmieniamy. Że nasze postanowienia wchodzą w życie.
II SPOSÓB
To postanowienie zapewne ma wiele dziewczyn/kobiet. "Zacznę się w tym roku zdrowo odżywiać" albo "W tym roku schudnę 15 kg". A moja metoda? Nie rzucam się na jakieś diety, albo "tabletki cud" tylko zmieniam pomalutku nawyki.
Np. w tamtym roku nie jedliśmy śniadania i piliśmy dużo kawy, a między posiłkami podjadaliśmy cukierki i czekoladki.
Ja akurat mam taką opinie o dietach, że to czyste zło. Co innego oczywiście diety dla osób chorych, którym szkodzą niektóre potrawy.
Mój sposób jest prosty i skuteczny. Ile wytrzymaliście na ścisłej diecie? [mówię o dietach dobrowolnych na odchudzanie] 2 tygodnie? Miesiąc? Pół roku? Mimo, iż pół roku wydaje się długim okresem, to jeśli chodzi o utrzymanie zgrabnej sylwetki i świetnego samopoczucia to za mało. Każdy z nas prędzej, czy później pęka i wraca do słodyczy, fastfood'ów i innych niezdrowych rzeczy.
W tym miejscu pragnę podkreślić: "Nie jestem dietetykiem, a moje rady wynikają tylko i wyłącznie z obserwacji i własnych doświadczeń!"
Najłatwiej wbrew pozorom jest zmienić nawyki żywieniowe. Jest to znacznie dłuższy proces, ale skuteczny i długotrwały. Szukamy na początek jednej rzeczy ze zdrowego jedzenia, którą byśmy byli wstanie jeść [wiadomo nie wszystko jest smaczne :) ] i dobieramy składniki, aby smakowo nam odpowiadała.
Np. Ja nigdy nie przepadałam za musli z mlekiem [jakoś kiedyś mi nie przyszło do głowy, żeby jeść to inaczej :P ], a więc do musli dodaję pokrojonego banana, kawałek [mały] gorzkiej czekolady i zamiast mleka używam jogurtu naturalnego, albo waniliowego. :) Efekt? W końcu jem śniadanie, zdrowe, no i jest naprawdę pyszne.
Dlaczego uważam, że to lepszy pomysł? Może, dlatego że nie musimy nagle wymieniać całej zawartości lodówki, robić listę zakupów o długości 3 metrów, tylko po to, aby nic nie zapomnieć kupić do diety. Zaczynamy od jednej rzeczy i jeśli nam posmakuje, nawet nie zauważymy kiedy stanie się ona naszym rytuałem, zwyczajem. Robiąc zakupy do domu też nie musimy specjalnie zapisywać wszystkiego, bo o tym się już pamięta. I tak krok po kroczku zmieniamy całe menu. :)
Oh miało być krótko i na temat, a ja się rozpisałam tu na książkę ;)
W takim razie w tej notce to wszystko, a kilka następnych pomysłów podrzucę Wam w kolejnej części.
Buziaki kochani
Sassou <3
II sposob bardzo fajnie opisany, tez uwazam diety za czyste zlo.
OdpowiedzUsuń